| Choszczno - Hartmut Tanski - Pamięta tylko dworzec |
|
|
|
| 04.07.2014. | |
CHOSZCZNO. W ubiegłym tygodniu odwiedził nasze miasto HARTMUT TANSKI, współorganizator największej na świecie parady folkloru otwierającej monachijski Oktoberfest. – Zawsze marzyłem, żeby tu kiedyś wrócić i znaleźć dom, z którego okna codziennie patrzyłem na budynek dworca kolejowego. Niestety nie pamiętam na jakiej ulicy mieszkaliśmy – mówił podczas spotkania z burmistrzem ROBERTEM ADAMCZYKIEM.
- O tym kim jest HERTMUT TANSKI, i że planuje odwiedzić nasze miasto poinformowała mnie dr ELŻBIETA ZAWADZKA,
kierownik artystyczny Festiwalu Kultury Dziecięcej i Młodzieżowej
„Razem we Wspólnej Europie”. To ona zdradziła też, że pan Tanski oprócz
tego, że jest wieloletnim członkiem prezydium Festring Munchen e.V.,
które organizuje paradę folkloru otwierającą Oktoberfest, to na dodatek
jest bardzo zasłużony dla promocji polskiej kultury ludowej i narodowej
na terenie Niemiec. Właśnie za to dwa lata temu prezydent BRONISŁAW KOMOROWSKI odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi – mówi burmistrz ROBERT ADAMCZYK.
Włodarz miasta podkreśla, że poprosił o to, by swoją wizytę rozpoczął
od spotkania w magistracie. I tu pełne zaskoczenie, bo w momencie gdy
wraz z małżonką weszli do sekretariatu, H.
Tanski nie mógł uwierzyć, że
pierwsze co w Choszcznie zauważy, to właśnie widok, który zapamiętał z
lat dziecinnych. Okazuje się, że chodziło mu o wiszący na ścianie
reprint widokówki, przedstawiającej widok przedwojennego dworca. Podczas
spotkania z burmistrzem kilka razy powtarzał, że z czasów gdy mieszkał w
Arnswalde niewiele pamięta. Nie miał mu też kto o tym przypominać, bo
jego dwie siostry wyemigrowały do Kanady. – Podczas spaceru po mieście
próbowaliśmy ustalić, z którego miejsca mógł codziennie obserwować
dworzec. Pokazałem mu wszystkie budynki, które przetrwały lata wojny i
stoją do dzisiaj, jednak nie był w stanie stwierdzić, czy to któryś z
nich – kontynuuje R. Adamczyk. Dodaje, że na pożegnanie wręczył mu
wspomniany wyżej obraz i m.in. słoik „Miodu Pojezierza Choszczeńskiego”.
H. Tanski zapewnił, że o urokach Choszczna mówił będzie wszędzie i
zaprosił włodarza do miasta do wystawienia się z piwem na najbliższym
Oktoberfest. – Nie jest to takie nierealne – burmistrz przytoczył, że na
ostatnich Targach Inicjatyw Lokalnych i Awangardowych choszcznianin PAWEŁ ANDRIASZKIEWICZ prowadził warsztaty piwowarskie i mamy już swoje piwo. Na razie nie ma jeszcze nazwy, ale mamy.
Tadeusz Krawiec
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|













Tanski nie mógł uwierzyć, że
pierwsze co w Choszcznie zauważy, to właśnie widok, który zapamiętał z
lat dziecinnych. Okazuje się, że chodziło mu o wiszący na ścianie
reprint widokówki, przedstawiającej widok przedwojennego dworca. Podczas
spotkania z burmistrzem kilka razy powtarzał, że z czasów gdy mieszkał w
Arnswalde niewiele pamięta. Nie miał mu też kto o tym przypominać, bo
jego dwie siostry wyemigrowały do Kanady. – Podczas spaceru po mieście
próbowaliśmy ustalić, z którego miejsca mógł codziennie obserwować
dworzec. Pokazałem mu wszystkie budynki, które przetrwały lata wojny i
stoją do dzisiaj, jednak nie był w stanie stwierdzić, czy to któryś z
nich – kontynuuje R. Adamczyk. Dodaje, że na pożegnanie wręczył mu
wspomniany wyżej obraz i m.in. słoik „Miodu Pojezierza Choszczeńskiego”.
H. Tanski zapewnił, że o urokach Choszczna mówił będzie wszędzie i
zaprosił włodarza do miasta do wystawienia się z piwem na najbliższym
Oktoberfest. – Nie jest to takie nierealne – burmistrz przytoczył, że na
ostatnich Targach Inicjatyw Lokalnych i Awangardowych choszcznianin PAWEŁ ANDRIASZKIEWICZ prowadził warsztaty piwowarskie i mamy już swoje piwo. Na razie nie ma jeszcze nazwy, ale mamy. 





















