| Teraz czas na sołectwa |
|
|
|
| 01.04.2015. | |
CHOSZCZNO. Dobiegła końca kampania sprawozdawczo-wyborcza na choszczeńskich osiedlach. Na prawie 12,5 tys. uprawnionych do głosowania, na zebraniach pojawiło się zaledwie 158 osób, czyli nieco ponad jeden procent. ROMAN NASKRĘT, DANUTA KOŁODKO i ANNA BZOWA, to przewodniczący, którzy po raz kolejny kierować będą zarządami osiedli nr 1, 2 i 3. Zmienił się jedynie przewodniczący na Osiedlu nr 4. Tu spora grupa młodzieży, która przybyła na zebranie, postawiła na PIOTRA WIERZBĘ. W całości zmienił się też zarząd tego osiedla. Nawet wśród tych, którzy przyszli na osiedlowe zebrania
sprawozdawczo-wyborcze byli tacy, którzy stwierdzali, że takie twory
jak zarządy nie są potrzebne. – Na wioskach to zupełnie co innego. Tam
środowiska żyją tym, co wokół nich się dzieje, a na zebrania przychodzi
nawet połowa mieszkańców wsi. Najważniejsze jednak jest to, że sołectwa
mają znaczne fundusze, którymi mogą wspierać działalność rady sołeckiej.
Na naszym osiedlu roczny budżet wynosi 600 zł. Co za taką kasę można
zrobić – zastanawia się JANUSZ KUŹMIŃSKI. Mimo, że w kuluarach
każdego zebrania słychać było podobne opinie, to jednak na żadnym z nich
oficjalnie o tym nikt nie powiedział. Zainteresowanie akcją
sprawozdawczo-wyborczą było wręcz znikome. Największą frekwencją
pochwalić się może Osiedle nr 3 „700-lecia”. Tu na 1794 uprawnionych do
głosowania przyszły 53 osoby, czyli nieco ponad trzy procent, ale już na
osiedlach nr 1 i nr 2 nawet jednego procentu nie było. W sprawozdaniach składanych przez ustępujących przewodniczących słyszeliśmy najczęściej o tym, co udało i co nie udało się zarządom zrobić. Jedni chwalili współpracę z magistratem i władzami miasta, inni trochę mniej. Na osiedlach nr 1 i 2, czyli tych największych, ustępujący przewodniczący nie mieli kontrkandydatów w nowych wyborach. Tu też w zarządach pozostali pojedynczy członkowie, którzy wcześniej w nich działali. Od jutro rusza kampania sprawozdawczo-wyborcza w sołectwach, a poniżej przedstawiamy tych, którzy przez kolejne cztery lata zajmować się będą problemami naszych osiedli.
Tadeusz Krawiec
Osiedle nr 1 „Stare Miasto”
Na 4518 uprawnionych do głosowania, na zebranie przyszło 26 osób. Przewodniczącym zarządu osiedla wybrany został ROMAN NASKRĘT, a do zarządu osiedla: ANTONI CZACHOWICZ, RYSZARD GARLICKI, WŁADYSŁAW KOWALSKI, RYSZARD PATERKA i LESZEK URBAŃSKI.
Osiedle nr 2 „Jagiełły”
Na 4443 uprawnionych do głosowania, na zebranie przyszły 33 osoby. Przewodniczącym zarządu osiedla wybrana została DANUTA KOŁODKO, a do zarządu: ROMAN CZAPIEWSKI, GRAŻYNA MUSIAŁ, BARBARA SZKUDLAREK, JACEK UMER i MARLENA WASZKIEL.
Osiedle nr 3 „700-lecia”
Na 1794 uprawnionych do głosowania, na zebranie przyszło 53 osób. Przewodniczącym zarządu osiedla wybrana została ANNA BZOWA, a do zarządu: RYSZARD CHRUŚCIEL, ANNA FIC-ŁASOWSKA, MARIUSZ ROMANOWSKI, MARCIN WIETRZYCKI i BARBARA ZANIEWSKA
Osiedle nr 4 „Południowe”
Na 1714 uprawnionych do głosowania, na zebranie przyszło 46 osób Przewodniczącym zarządu osiedla wybrany został PIOTR WIERZBA, a do zarządu: MAGDALENA BIAŁAS – MARCINIAK, JURAND BIELIŃSKI, MICHAŁ PUZIAK, ARTUR SKWIRUT i PAWEŁ STETKIEWICZ. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


















CHOSZCZNO. Dobiegła końca kampania sprawozdawczo-wyborcza na choszczeńskich osiedlach. Na prawie 12,5 tys. uprawnionych do głosowania, na zebraniach pojawiło się zaledwie 158 osób, czyli nieco ponad jeden procent. ROMAN NASKRĘT, DANUTA KOŁODKO i ANNA BZOWA, to przewodniczący, którzy po raz kolejny kierować będą zarządami osiedli nr 1, 2 i 3. Zmienił się jedynie przewodniczący na Osiedlu nr 4. Tu spora grupa młodzieży, która przybyła na zebranie, postawiła na PIOTRA WIERZBĘ. W całości zmienił się też zarząd tego osiedla.
Nawet wśród tych, którzy przyszli na osiedlowe zebrania
sprawozdawczo-wyborcze byli tacy, którzy stwierdzali, że takie twory
jak zarządy nie są potrzebne. – Na wioskach to zupełnie co innego. Tam
środowiska żyją tym, co wokół nich się dzieje, a na zebrania przychodzi
nawet połowa mieszkańców wsi. Najważniejsze jednak jest to, że sołectwa
mają znaczne fundusze, którymi mogą wspierać działalność rady sołeckiej.
Na naszym osiedlu roczny budżet wynosi 600 zł. Co za taką kasę można
zrobić – zastanawia się JANUSZ KUŹMIŃSKI. Mimo, że w kuluarach
każdego zebrania słychać było podobne opinie, to jednak na żadnym z nich
oficjalnie o tym nikt nie powiedział. Zainteresowanie akcją
sprawozdawczo-wyborczą było wręcz znikome. Największą frekwencją
pochwalić się może Osiedle nr 3 „700-lecia”. Tu na 1794 uprawnionych do
głosowania przyszły 53 osoby, czyli nieco ponad trzy procent, ale już na
osiedlach nr 1 i nr 2 nawet jednego procentu nie było.


























