| Choszczno - Złote gody Zofii i Zenona Letkomillerów |
|
|
|
| 28.11.2019. | |
|
CHOSZCZNO. Jak przystało na kolejarzy, ZOFIA i ZENON LETKOMILLEROWIE poznali się na… dworcu. Odbierając Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie wspominali młodzieńcze lata, a przede wszystkim chwile spędzane w popularnym wówczas ZZK-u, czyli Domu Kultury Kolejarza.
Pan ZENON LETKOMILLER jest rodowitym choszcznianinem, natomiast jego żona urodziła się w Tarnobrzegu. – Do Choszczna przyjechaliśmy cała rodziną, a ściągnęła nas tutaj babcia. Ciekawostką jest to, że poznaliśmy się na dworcu, a potem całe zawodowe życie związaliśmy z koleją, najpierw w Choszcznie, a potem w Stargardzie – zdradziła pani ZOFIA. Podkreśliła, że był to rok 1967 i chodziła jeszcze do szkoły. Dwa lata później, a dokładnie 11 października 1969 roku wzięli ślub. Raze m
wychowali dwoje dzieci, opowiadali też o szóstce wnuków i dwuletnim
prawnuku. Od kilkunastu lat są na emeryturze. – Zapisałam się do związku
emerytów, bo uwielbiam jeździć na wycieczki – pochwaliła się jubilatka.
Próbując ocenić wspólne życie stwierdzili, że było ono różne. – Fajne
było. Takie prawdziwe, złożone z tych dobrych i tych gorszych chwil. W
tym wszystkim najważniejsze było to, że potrafiliśmy sobie ustępować i
gdyby tak można było wszystko powtórzyć, to chcielibyśmy to przeżyć
jeszcze raz – podsumowała pani Zofia. Jubilat dodał, że ważna była też
miłość, a dzisiaj to zdrowie stawiają na pierwszym miejscu. I właśnie
tego zdrowia życzyli sobie na kolejne lata.
Tadeusz Krawiec
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



















m
wychowali dwoje dzieci, opowiadali też o szóstce wnuków i dwuletnim
prawnuku. Od kilkunastu lat są na emeryturze. – Zapisałam się do związku
emerytów, bo uwielbiam jeździć na wycieczki – pochwaliła się jubilatka.
Próbując ocenić wspólne życie stwierdzili, że było ono różne. – Fajne
było. Takie prawdziwe, złożone z tych dobrych i tych gorszych chwil. W
tym wszystkim najważniejsze było to, że potrafiliśmy sobie ustępować i
gdyby tak można było wszystko powtórzyć, to chcielibyśmy to przeżyć
jeszcze raz – podsumowała pani Zofia. Jubilat dodał, że ważna była też
miłość, a dzisiaj to zdrowie stawiają na pierwszym miejscu. I właśnie
tego zdrowia życzyli sobie na kolejne lata.

























